Ekologia, Przyroda,

9 sposobów na oszczędzanie wody, czyli jak walczyć z suszą

“Tylko, jeśli będziesz musiała nosić swoją własną wodę, nauczysz się wartości każdej kropli.” To powiedzenie albo cytat, na który trafiłam kiedyś w wersji anglojęzycznej. Nie wiem skąd pochodzi. Jednak widzę w tym zdaniu smutną prawdę. Bo, podobnie jak w przysłowiu “mądry polak po szkodzie”, ukazuje się tutaj ta przedziwna ludzka cecha, że uczymy się dopiero na swoich błędach. Postarajmy się, by oszczędzanie wody weszło nam w nawyk jeszcze zanim zacznie nam jej brakować.

“Tylko, jeśli będziesz musiała nosić swoją własną wodę, nauczysz się wartości każdej kropli.”

Prawdopodobnie nie dałabyś rady codziennie nosić wody, którą pochłaniają Twoje zwykłe, domowe czynności. Przeciętnie mieszkaniec czy mieszkanka Polski zużywa 150 litrów wody pitnej dziennie. Z tej pokaźnej liczby, zaledwie 2-3 litry przeznaczone jest do naszej konsumpcji. Dlatego oszczędzanie wody to nawyk, który każdy z nas powinien spróbować wprowadzić do swojego życia.

Podczas, gdy wiele miejsc na świecie jest pozbawione dostępu do bieżącej wody, mieszkańcy krajów rozwiniętych leją ją na potęgę. Dlaczego człowiek musi być tak skrajny? Ponieważ możemy odkręcić kran kiedy tylko chcemy i użyć wody ile dusza zapragnie za niewielką kwotę, zapominamy, jak bardzo jest ona cenna.

Wydaje się pewne, że działalność człowieka ma duże znaczenie, jeśli chodzi o kurczenie się naturalnych zasobów Ziemi, w tym wody. Konsumujemy coraz więcej, latamy coraz częściej, używamy więcej elektronicznych urządzeń, jemy więcej mięsa. Wszystko to wymaga zużycia wody. Dodatkowo wytwarzanie dóbr i usług związane jest nierozerwalnie z emisją CO2, co z kolei przyczynia się do globalnego ocieplenia. W związku z tym, że z roku na rok padają kolejne rekordy upałów i susz, powinniśmy zacząć oszczędzać wodę.

Dlatego chciałam Ci pokazać 9 prostych działań, które sama praktykuję, by nie trwonić tej życiodajnej cieczy. Jednocześnie tymi małymi krokami pomagam w walce z suszą.

1. Biorę szybki prysznic

Są takie dni, kiedy mam ochotę na gorącą kąpiel albo dłuższy, relaksujący prysznic. Jednak na co dzień staram się spędzać na myciu się dużo mniej czasu. Prysznic biorę co drugi dzień i pilnuję, by nie był za długi i za ciepły.

Dobrą informacją jest to, że oszczędzanie wody pod prysznicem jest dobre nie tylko dla środowiska, ale i z pewnością dla naszej urody i kieszeni 🙂 Jeśli mieszkasz w kilka osób fajnym pomysłem może być zorganizowanie zawodów na najkrótszy prysznic.

Polecam spojrzeć na statystyki podawane przez Michała z “Jak oszczędzać pieniądze”, który policzył, że rocznie można zaoszczędzić nawet 700 zł skracając czas prysznica i zmniejszając temperaturę wody!

2. Kaszę, ryż gotuję w niewielkiej ilości wody

Przywykliśmy do tego, by kasze czy ryż wkładać w woreczkach do dużego garnka wody. Podczas gdy prawidłowo te ziarna gotuje się w minimalnej ilości cieczy, tak by wchłonęły one cały płyn. Daniem, które wyrabia nawyk oszczędzania wody w praktyce to jest risotto lub kaszotto, ponieważ wszystkie składniki gotujemy w tej samej, niewielkiej ilości płynu.

Risotto to idealne danie, uczące nawyku oszczędzania wody.

Jeśli następnym razem będziesz gotować ziarna, mam dla Ciebie świetny i prosty zero wastowy przepis. Na rozgrzaną patelnię wlej oliwę i wysyp kaszę/ryż. Mieszaj na małym ogniu, by wszystkie ziarenka obtoczyły się w tłuszczu. Po 3-4 minutach wlej na patelnię tylko tyle wody, by wystarczyło na zakrycie kaszy/ryżu. Przykryj dopasowaną pokrywką i zostaw na 10 minut na niewielkim ogniu. Po tym czasie sprawdź, czy ziarna już wchłonęły cały płyn, jeśli tak to ewentualnie dolej jeszcze jedną chochelkę, by nic się nie przypaliło. Pozostaw przykrytą patelnię na ogniu jeszcze 5 minut, po czym wyłącz gaz i zostaw ją na kuchence, daj potrawie “dojść” w cieple. Voila!

3. Nie koszę trawy

W sumie nie mam ogródka, dlatego nie koszę 😛 Ale zawsze staram się przekonać babcię, czy znajomych, żeby tego nie robili. Dlatego, że gleba, pokryta wysoką trawą i innymi roślinami lepiej magazynuje wodę. Ogólnie każda zieleń (cenna zwłaszcza w mieście) ochładza nieco temperaturę powietrza, więc i trawniki z dziko rosnącymi łąkami są pomocne podczas upalnych dni. Nie mówię tu tylko o uldze dla nas ludzi, ale korzystają z tych zielonych, dzikich skrawków przede wszystkim pszczoły, owady i inne zwierzęta.

Wiele polskich miast wprowadziło zakaz koszenia trawników a dodatkowo wysiewanie łąk kwietnych.

4. Oszczędzam prąd

Żyjemy w kraju, w którym energię pobieramy z elektrowni węglowych. Jedną z kluczowych wad tego systemu jest jego ogromne zapotrzebowanie na wodę, niezbędną do chłodzenia. Godne uwagi jest to, że aż 70% całego zużycia wody w Polsce idzie właśnie na chłodzenie elektrowni. Dlatego dobrym pomysłem jest ograniczenie użycia prądu. Odpinaj ładowarki i wyłączaj listwy. Zmniejsz ilość czasu, którą poświęcasz na bezmyślne używanie smartfona czy komputera. Zastanów się kupując kolejny gadżet wymagający częstego ładowania. Kupując nowy sprzęt AGD zwróć uwagę na klasę energetyczną.

W Polsce nieraz już spotkaliśmy się w ciągu ostatnich paru lat z komunikatami o przerwach w dostawach prądu. Wynikały one ze zbyt wysokich temperatur lub suszy obniżającej poziom wód.

Prąd, podobnie jak wodę warto oszczędzać również ze względów finansowych 🙂

5. Wodą po ugotowanym makaronie czy warzywach podlewam kwiaty

W przeciwieństwie do kaszy czy ryżu, makaron przyrządzam w sporej ilości wody. Podczas gotowania uwalniane są do wody niektóre składniki, które mogą użyźnić glebę. Nauczyłam się, że zamiast wylać te 1,5 litra cieczy do kanalizacji, mogę wykorzystać ją do podlania kwiatów. Zbieram taką wodę w dużej, metalowej konewce ze sporym otworem. Może to niewiele, ale licząc, że do podlewania używam około 2 litrów wody co 2-3 dni, patrząc długoterminowo to faktycznie dobry sposób na oszczędzanie wody 🙂

6. Nie jem mięsa i ograniczam produkty mleczne

Każda rzecz czy produkt spożywczy wymaga jakiejś ilości wody do procesu produkcji. Jeśli mówimy np. o 1 kg wołowiny, to musimy brać pod uwagę wodę potrzebną do:
-wyhodowania paszy (zbóż) dla zwierzęcia
-procesu rafinacji ropy potrzebnej do zasilenia maszyn rolniczych oraz pojazdów odpowiedzialnych za transport zwierząt do ubojni oraz mięsa do punktów dystrybucji
-chłodzenia elektrowni potrzebnej do dostawy prądu na farmach i w ubojniach
-napojenia zwierzęcia przez całe życie na farmie
-procesów wykonywanych w ubojni jak np. czyszczenie mięsa

Mięso krów jest najmniej ekologicznym wyborem jedzeniowym. Na całe szczęście!

Zostało wyliczone, że cały proces potrzebny do wytworzenia 1 kg wołowiny potrzebuje 15 000 litrów wody. Czyli tyle, ile Ty średnio zużywasz przez półtora tygodnia. Dla porównania wszystkie produkty roślinne i zbożowe wymagają dużo mniej wody. Policzono także, że w ogólnym rozrachunku średnio zużycie wody na 1 kalorię wołowiny jest 20-krotnie większe niż to, potrzebne na wyprodukowanie 1 kalorii z płatków zbożowych czy warzyw korzeniowych.

Podsumowując, dieta wegańska i wegetariańska, oparta na produktach sezonowych i lokalnych to dobry wybór dla osób, którzy oszczędzanie wody mają za swój priorytet.

7. Nie grabię liści

Znowu muszę przyznać, że nie mam swojego ogródka czy działki 😛 Jednak będąc na wolontariacie w Niemczech na farmie ekologicznej, dowiedziałam się, że trzeba chronić glebę naturalną ściółką. Dlatego pozostawienie zeszłorocznych liści to świetna, naturalna warstwa izolacyjna dla ziemi. Dzięki temu będzie ona bardziej wilgotna i mniej narażona na palące promienie słońca. W ogródkach praktykuje się tzw. ściółkowanie, czyli pokrywanie gleby niewielką warstwą organiczną. To mogą być liście, słoma czy wiórki drewniane.

Oprócz funkcji izolacyjnej warstwa zeszłorocznych liści to doskonała pożywka dla gleby. Wszystkie organizmy żywe rozkładane są w ziemi przez armie niewidocznych dla nas mikrobów. Dzięki ich pracy wszelkie obumarłe tkanki rozmontowywane są do mikroskopijnych cząstek. Te mikroelementy wracając do ziemi zamykają cykl życia, by stać się za chwilę początkiem nowego. To dzięki tym substancjom rośliny mają “co jeść”. Dlatego istotne jest, żeby martwa materia zostawała w naturalnym położeniu i przyczyniała się do zwiększenia płodności gleby.

8. W toalecie spuszczam wodę z rozwagą

Jednorazowe spuszczenie wody w toalecie to objętość od 2 do 8 litrów! Powiedzmy sobie szczerze, nie zawsze potrzeba wielkiego wodospadu, by z sedesu usunąć to, co aktualnie się w nim znajduje. W domu mam spłuczkę z dwoma guzikami. Ostatnio zakleiłam ten większy, by domownicy odruchowo wybierali opcję o mniejszym strumieniu. Ponieważ staram się ograniczać ilość “spłuknięć” w ciągu dnia, nie wyrzucam do muszli włosów, ręczników papierowych czy innych dziwnych produktów. Takie rzeczy mogą również stanowić wyzwanie dla systemu kanalizacji czy oczyszczalni ścieków, wolę tego uniknąć. Dlatego nic poza papierem toaletowym i ludzkimi nieczystościami nie ląduje w mojej muszli klozetowej.

Pamiętam, że podczas mojej podróży po Azji po raz pierwszy spotkałam się z “toaletami”, gdzie nie było spłuczek ani papieru toaletowego. Jedynie wiaderko z wodą stojące przy sedesie. To chyba wtedy zrozumiałam jak istotne jest oszczędzanie wody, zwłaszcza w krajach, gdzie o kranie czy spłuczce można jedynie pomarzyć.

Nadal 3 miliardy mieszkańców i mieszkanek Ziemi nie ma dostępu do bieżącej wody.

9. Pralkę czy zmywarkę pakuję do pełna

Zawsze przeraża mnie, kiedy słyszę, że ktoś nastawia pralkę z zaledwie kilkoma rzeczami w środku 🙁 Pralki mają zawsze podane pojemności bębnów, więc robiąc pranie pakuj do środka maksymalną ilość rzeczy. Oczywiście unikaj też przepełnienia i przeciążenia maszyny, bo to tez wpływa na ilość zużywanej podczas cyklu wody czy prądu.

Pomieszkuję teraz w moim rodzinnym domu i w kwestii zmywarki dodam od siebie jeszcze jedną poradę. Mój ojciec jest przedstawicielem pokolenia 50+, który czasy młodości spędził raczej w niedostatku, więc teraz sobie to rekompensuje. Lubuje się w posiadaniu rzeczy ze względu na to że są ładne, podczas gdy ich użyteczność równa się zeru. I tak, mam całą listę narzędzi i urządzeń, których do zmywarki włożyć nie wolno (nie do końca wiem dlaczego). Wtedy oszczędzanie wody, jakie oferuje nam mycie w zmywarce wcale nie działa, dlatego, że część rzeczy i tak trzeba umyć ręcznie. Reasumując, jeśli decydujesz się na zmywarkę zwracaj uwagę kolekcjonując kolejne sprzęty czy dodatki, by nadawały się one do takiego mechanicznego mycia.

Oszczędzanie wody powinno stać się naszym nawykiem.

Twoje wybory mają znaczenie

Bezmyślna działalność człowieka zaprowadziła na skraj wytrzymałości świat jaki znamy. Skala problemu jest ogromna, ale nie wziął się on znikąd. To nakładane przez dziesiątki lat niewłaściwe, indywidualne wybory. Z pewnością, uda nam się wiele osiągnąć gdy odwrócimy teraz kierunek naszych działań. Prawdopodobnie za jakiś czas, dzięki właściwym decyzjom każdego mieszkańca Ziemi, wyjdziemy na prostą. Ale działać musimy zacząć już teraz! A oszczędzanie wody musi koniecznie wejść nam w nawyk.

Zagraj w bingo i pomóż walczyć z suszą! Zaznacz te czynności, które już wykonujesz w swoim domu 🙂

Bibliografia:

https://www.woda.edu.pl/

https://www.researchgate.net/publication/254859487_The_green_blue_and_grey_water_footprint_of_farm_animals_and_animal_products

http://www.fao.org/3/a-a0701e.pdf

https://waterfootprint.org/en/resources/interactive-tools/product-gallery/

0no comment

writer

Nigdzie mi się w życiu nie śpieszy :) Piszę o tym jak udało mi się to osiągnąć i o tym co dla mnie ważne: zdrowie, natura i jedzenie.