Kuchnia,

Wegański deser czyli prosty przepis na owsiane placuszki

Jesteś weganinem lub weganką? Prawdopodobnie jest smak, za którym tęsknisz najbardziej. Wydaje mi się, że najtrudniej o dobry, wegański deser. Moja dieta nie jest w 100% wegańska, ale muszę przyznać, że najbardziej chodzi mi po głowie smak mlecznej, słodkiej czekolady. Takiej nie kupuję już od dawna nie tylko ze względu na składniki odzwierzęce. Skutecznie odstrasza mnie też na duża zawartość przetworzonego cukru no i często olej palmowy czy kakao, które nie mają żadnych certyfikatów fair trade. Ciekawa jestem jakiego smaku najbardziej Tobie brakuje 🙂

Ale! Nie wszystko stracone 🙂 Czekoladowy smak bardzo łatwo jest uzyskać z zupełnie roślinnych składników! W przeciwieństwie do tej kupowanej, domowa czekolada zawiera najlepszej jakości składniki, które sam/sama możesz wybrać.

Kiedy nachodzi mnie ochota na coś słodkiego to pożywne, owsiane placuszki plus wegańska czekolada to połączenie idealne. Dla kontrastu dodaję też domowy, sezonowy mus z rabarbaru. Całość jest mega łatwa do przygotowania, a taki wegański deser jest na prawdę smaczny i zdrowy.

Co będzie potrzebne?

CZEKOLADA
– kakao 100 g
– masło orzechowe 2 łyżki *
– daktyle 4 sztuki/ syrop klonowy/ inne ulubione słodzidło

PLACUSZKI
– płatki owsiane/museli pół kubka
– mleko roślinne/woda 100 ml
– dojrzały banan 1 sztuka
– siemię lniane 1 łyżka

MUS RABARBAROWY
– rabarbar 300 g
– jabłko 1 małe
– cukier do smaku

* dla nadania smaku bardziej zbliżonego do nutelli można dodać masło z orzechów laskowych lub całe, podprażone orzechy laskowe

wegański deser koniecznie z owocami

Co jeśli nie mam wszystkich składników?

Jestem ogromną zwolenniczką gotowania w stylu zero waste, dlatego jeśli akurat nie masz któregoś ze składników postaraj się zastąpić go czymś, co akurat masz pod ręką. Przepis to nie powinna być jasna wytyczna czego ile dodać, a bardziej drogowskaz, który zostawia pole do popisu. Nie masz aktualnie płatków owsianych, ale za to masz mieszankę museli albo płatki jaglane? Super – też się nadadzą 🙂 Daktyle czy syrop klonowy też nie są obowiązkowe, jeśli w domu masz tylko cukier – spokojnie możesz go użyć. Jeśli zostanie ci więcej czekolady możesz przygotować wegańskie lody czekoladowe.

Nie chcę przekazać Ci tylko przepisu, bo taki możesz znaleźć na wielu innych stronach. Zależy mi na tym, żebyś zaczęła/zaczął eksperymentować i bawić się w kuchni. Tak, żebyś za jakiś czas nie musiała/musiał korzystać z przepisu 🙂 Daj znać, czy masz taką umiejętność tworzenia dań “z niczego” a jeśli nie to czy chciałabyś/chciałbyś się tego nauczyć.

Przygotowanie

PLACUSZKI
Zacznij od placuszków, bo powinny one chwilę odstać, by siemię lniane mogło połączyć naszą masę w całość. Zblenduj wszystkie potrzebne składniki. Konsystencja powinna być dość gęsta, ale cały czas płynna. Zmiksowaną masę odstaw na 5 minut.
Po tym czasie na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością oleju wylewaj placuszki średnicy około 12-15 cm. Jeśli są zbyt gęste i masa się nie rozlewa – spłaszcz ją widelcem. Zostaw na małym ogniu na 2-3 minuty pod przykryciem. Przewróć na drugą stronę i zostaw na kolejne 2-3 minuty. Gotowe 🙂 Mówiłam, że to proste!

WEGAŃSKA CZEKOLADA
Wszystkie składniki dokładnie zblenduj. Jeśli używasz całych orzechów miksuj do uzyskania gładkiej masy. Czekolada będzie miała konsystencję humusu.

MUS Z RABARBARU
Obierz gałązki rabarbaru ze skórki, pokrój na mniejsze kawałki i wrzuć na patelnię razem z pokrojonym jabłkiem (nie musisz go obierać). Na niewielkim ogniu duś do momentu, aż owoce będą miękkie. Przełóż je do wyższego naczynia i zmiksuj na gładki mus. Dodaj cukier jeśli uznasz, że jest zbyt kwaśny.

Jeśli masz pod ręką inne owoce to oczywiście możesz ich użyć! Mogą to być śliwki, porzeczki czy jagody.

Wegański deser gotowy!

Możesz dowolnie przybrać swój placuszek. U mnie dodatki to orzechy włoskie, mięta i owoce granatu 🙂

Jestem bardzo ciekawa, jak wygląda i smakuje Wasza wersja tych placuszków. Dajcie znać w komentarzu, w jaki sposób przygotowałaś/przygotowałeś ten deser 🙂

Smacznego!

0no comment

writer

Nigdzie mi się w życiu nie śpieszy :) Piszę o tym jak udało mi się to osiągnąć i o tym co dla mnie ważne: zdrowie, natura i jedzenie.